Urząd Gminy Koszęcin
A- A A+ kontrast normalny kontrast wysoki kontrast kontrast

Najnowsze wiadomości

2013-05-28 12:09:56

Zmarł Grzegorz Pilawa Z niedowierzaniem i wielkim żalem przyjęliśmy wiadomość o nagłej śmierci Grzegorza Pilawy. Od 9 lat pełnił on funkcję kierownika w Gminnym Ośrodku Pomocy Społecznej w Koszęcinie, który ma swoją siedzibę w budynku Domu Kultury w Koszęcinie. 23 maja skończył 46 lat. Był to człowiek gotowy nieść pomoc każdemu, często działając bezinteresownie, bo swoją pracę traktował jako służbę dla ludzi. Praca socjalna była jego prawdziwym powołaniem. „Pamiętamy Pana Grzegorza Pilawę – naszego Kierownika - jako człowieka pełnego miłości i serdeczności. Był osobą bardzo kompetentną w sprawach zawodowych, znakomicie potrafił zorganizować pracę. Dzięki swojej wyrozumiałości, inteligencji i poczuciu taktu bardzo szybko zjednywał sobie ludzi” - tak mówią o Grzegorzu Pilawie jego współpracownicy z koszęcińskiego GOPS-u. „Jego odejście to wielka strata i wielki ból. Pragniemy ten ból ukoić w modlitwie i w pełnym zaufaniu, że to dobro, które Pan Grzegorz czynił, nie zostanie zmarnowane. Pozostanie w naszej pamięci na zawsze”. Grzegorz Pilawa w latach 1987 – 1995 był pracownikiem Energoserwisu, od 1995 do 2001 w DPS „Dom Kombatanta” i w DPS „Zameczek”. Przez dwa lata był także pracownikiem Urzędu Miasta Lubliniec. W Gminnym Ośrodku Pomocy Społecznej w Koszęcinie pracował od 2004 r. Pogrzeb śp. Grzegorza Pilawy odbędzie się 31 maja (piątek) o godz. 10:00 w Kościele Podwyższenia Krzyża Św. w Lublińcu.
2013-05-25 14:34:06

Moja przyszłość w moich rękach

Przedstawiciele szkół z Portugalii, Hiszpanii, Turcji i Rumunii, uczestniczących w projekcie Comenius – łącznie ok. 90 osób, przyjechali do Koszęcina, aby wspólnie z kilkoma okolicznymi szkołami, wziąć udział w VIII Forum Samorządów Uczniowskich Gimnazjów i Szkół Ponadgimnazjalych. Gospodarzem było Gimnazjum w Koszęcinie, a Starosta Powiatu Lublinieckiego i Wójt Gminy Koszęcin objęli całe wydarzenie swoim honorowym patronatem. Pierwsi zagraniczni goście przyjechali do Koszęcina już w poniedziałek, ale najważniejsza część odbyła się w czwartek, 23 maja, w Domu Kultury w Koszęcinie. Ok 10:00 wszystkich gości przywitał Dyrektor Szkoły Adam Małyska oraz Wójt Gminy Grzegorz Ziaja. Głównym zadaniem każdej z polskich szkół, biorących udział w projekcie, było przygotowanie filmu konkursowego na temat: „My future is up to me” czyli – „Moja przyszłość w moich rękach”. Konkurs zwyciężyła Szkoła z Woźnik i to właśnie oni będę gospodarzami kolejnego, IX już forum, w 2014 roku. Nie zabrakło muzyki na żywo i także nieco mocniejszych brzmień zespołu grającego ze swoim nauczycielem – Romanem Odojem. Każda z zagranicznych szkół również wzięła czynny udział i przygotowała prezentację na temat swojego kraju, kultury oraz planów na przyszłość. Bardzo gorąco zostało przyjęte wystąpienie uczniów z Turcji, którzy do wspólnego tańca ludowego zaprosili nauczycieli i uczniów z widowni. Duże zainteresowanie wzbudziła również prezentacja Marii Weber pt.: ”Przyszłość młodych”. Do wspomnianych tematów należała m.in. kwestia wyboru zawodu, kształtowania się rynku pracy na przestrzeni najbliższych 10-ciu lat oraz najbardziej pożądanych zawodów. Imprezą towarzyszącą był I turniej w układaniu kostki Rubika, którego zdecydowanym zwycięzcą został Leszek Czech – jego najkrótszy średni czas to 18,91 s., a pojedynczy rekord to 13,55 s. Na zakończenie wszyscy ustawili się do pamiątkowego zdjęcia, po którym wszyscy udali się na poczęstunek. Nie był to jednak koniec atrakcji – po posiłku całe spotkanie przeniosło się na teren szkoły, gdzie odbył się ciąg dalszy - mecze piłki nożnej, koszykówki rozegrane przez uczniów i przez nauczycieli, pokazy układów tanecznych i cheerleaderek oraz warsztaty graffiti, których finalny efekt można podziwiać na murze obok boiska szkolnego. Zaplanowanie i zorganizowanie takiego przedsięwzięcia wymaga oczywiście wiele pracy, w którą zaangażowało się wielu nauczycieli oraz uczniów. Za znakomitą organizację wszystkim należą się wielkie słowa uznania. O to, czym dla uczniów jest możliwość uczestniczenia w Programie Comenius oraz o wrażeniach z pobytu w Polsce, zapytałam dyrektora szkoły w Torre de Moncorvo, w Portugali – Antonio Alberto Barbosa Areosą oraz z nauczycielkę języka angielskiego – Sandrę Ferreira Santos. MTL: Jakie są Pana pierwsze wrażenia z pobytu w Polsce? AABA: Trudno mówić o „pierwszym wrażeniu”, ponieważ jest to już moja trzecia wizyta w Polsce, a druga w ramach współpracy z koszęcińskim Gimnazjum w ramach programu Comenius. Tak jak wcześniej i tym razem jesteśmy tutaj niezwykle gorąco przyjęci. Muszę też otwarcie powiedzieć, że ta wzajemna sympatia oraz nasze stosunki zaowocowały trwałą przyjaźnią, która wychodzi także poza zawodowe ramy. Jeśli natomiast chodzi o samą Polskę i Polaków, to jesteśmy wprost zachwyceni. Wydaje mi się, że nasze narody mają jakąś wyjątkową nić porozumieniaUdało mi się zwiedzić już kilka miejsc w Polsce m.in. Warszawę i Kraków, który jest przepięknym miastem o niezwykłej atmosferze. Zwiedziliśmy również Muzeum w Auschwitz, kopalnię soli w Wieliczce, klasztor na Jasnej Górze, Sztolnię w Tarnowskich Górach, ruiny średniowiecznego zamku w Mirowie. Spośród tych wszystkich pięknych i ciekawych miejsc to właśnie Koszęcin jest jednak moim numerem jeden. Chociaż jest to mała miejscowość, bardzo nam się tu podoba, a ludzie są sympatyczni. MTL: Comenius jest jedną ze składowych części wielkiego programu edukacyjnego Unii Europejskiej, którego główną ideą jest mobilność zarówno uczniów jak i nauczycieli – właśnie w ramach Comeniusa oraz studentów i wykładowców akademickich – poprzez takie programy jak Erasmus czy Sokrates. Ideą fixe jest hasło Lifelong Learning Program – czyli Uczenie się przez całe życie. Jakie Państwa zdaniem, są największe zalety partycypowania w takim przedsięwzięciu?AABA: W mojej opinii, program ten pełni niezwykle istotną rolę, zwłaszcza w czasach, w których przyszło nam żyć. Uczestnictwo w Comeniusie niezwykle rozszerza nasze horyzonty i przygotowuje nas wszystkich do funkcjonowania w czasach, w których globalizacja dotyka niemalże każdego aspektu życia. Dzięki poznawaniu i uczeniu się innych kultur, zmieniamy często nasz punkt widzenia i naszą percepcję świata. Spotkanie z drugim człowiekiem zawsze ubogaca nas o nowe doświadczenia. Poza naszą grupą z Portugalii, przyjechały również reprezentacje Hiszpanii, Turcji i Rumunii. Tym cenniejsze są więc te doświadczenia. MTL: A co najcenniejszego z wyjazdu do Polski, na międzynarodowe spotkanie, mogą wynieść uczniowie? AABA: Uczniowie Dla niektórych dzieci, wyjazd ten jest swoistą lekcja przetrwania – niektórzy po raz pierwszy wyjechali bez rodziców, mieszkają u polskich rodzin i naprawdę muszą radzić sobie sami – np. poprzez przełamywanie barier językowych, ale o tym może więcej powiedzieć Sandra Ferreira Santos - anglistka. SFS: Z mojego punktu widzenia – jako nauczyciela języka angielskiego – największy chyba postęp dokonuje się w kwestii języka. Chociaż zawsze istnieje mniejsza lub większa bariera, którą nieraz często przełamać, uczniowie na własnej skórze doświadczają jak ważna jest znajomość języków obcego, i że ich nauka po prostu „się opłaca”. Moi uczniowie, którzy przyjechali do Koszęcina, przed wyjazdem musieli napisać test językowy. Dzisiaj przyznali, że gdyby mogli go napisać dopiero po powrocie – byliby doskonale przygotowani... Jestem więc przekonana, że od teraz zmienią swoje nastawienie nie tylko do nauki angielskiego, ale każdego innego języka obcego. A to naprawdę ma wielkie znaczenie w obecnych czasach. MTL: Jak oceniają Państwo organizację i przebieg obecnego spotkania, którym gospodarzem jest Gimnazjum w Koszęcinie?AABA: Cała impreza przebiegała bardzo sprawnie – także inni nauczyciele są pod wielkim wrażeniem – wszystko było „zapięte na ostatni guzik”, a przy tak wielkiej liczbie uczestników, nie jest to łatwe. Poza samym Forum, które udało się wprost znakomicie, także program wycieczek i dodatkowych zajęć jest bardzo atrakcyjny. Mam nadzieję, że także kolejne roczniki uczniów będę miały szansę wziąć udział w podobnym przedsięwzięciu. MTL: Bardzo dziękuję za rozmowę i życzę Państwu jeszcze wielu wspaniałych momentów podczas pobytu w Polsce. Rozmawiała Maria Teresa Ledwig Zdjęcia wykonał Mariusz Kasprzak
2013-05-22 15:38:49

UTW zaprasza na spotkanie z Kazimierzem Kutzem

Uniwersytet Trzeciego Wieku w Koszęciniezapraszawszystkich zainteresowanych na spotkanieZ SENATOREM RP KAZIMIERZEM KUTZEM Termin: 3 czerwca (poniedziałek) godz. 14.00Miejsce spotkania: Dom Kultury w Koszęcinie Impreza towarzysząca: WYSTAWA PRAC GRUPY MALARSKIEJ I RĘKODZIELNICZEJ Wstęp wolny!
2013-05-22 14:24:28

Rada Gminy docenia zdolnych uczniów

Mateusz Flakus – wybitny uczeń z Zespołu Szkół w Strzebiniu został uhonorowany przez Radę i Wójta Gminy. Nagrodę pieniężną w wysokości 1 tys. złotych wręczył chłopcu Wójt Grzegorz Ziaja oraz Przewodniczący Rady Gminy Michał Anioł podczas ostatniej sesji Rady Gminy - 20 maja w Domu Kultury w Koszęcinie. Mateusz jest obecnie uczniem I klasy Gimnazjum w Strzebiniu, ale został nagrodzony za osiągnięcia zdobyte jeszcze w trakcie nauki w Szkole Podstawowej, w tej samej miejscowości. Wśród jego najważniejszych sukcesów wymienić trzeba m.in. uzyskanie tytułu laureata w Wojewódzkim Konkursie Przedmiotowym z Matematyki z Elementami Przyrody w 2012r., II miejsca w Międzynarodowym Konkursie Informatycznym „Bobra” w 2011 r., dojście do Finału XVII Konkursu Wiedzy Biblijnej i wielu innych. Laureatowi, jego rodzicom i nauczycielom serdecznie gratulujemy i życzymy, żeby ta nagroda była motywacją do jeszcze lepszych wyników w nauce. (Red.)
2013-05-22 06:39:28

Plany przebudowy dróg

Z przyjemnością informujemy wszystkich mieszkańców Gminy Koszęcin, że pierwsza wyremontowana w tym roku droga, została już oddana do użytku. Ulica Ogrodowa w Sadowie, bo o niej mowa, była przebudowywana przez kilka miesięcy, aż do końca kwietnia. Remont, który kosztował ok. 75 tys. złotych był prowadzony przez firmę Edwarda Hucza z Boronowa. Wykonana została nowa podbudowa drogi, krawężniki oraz warstwa asfaltu. Wyrównano także pobocza. Pracownicy Gminy wykonali natomiast system kanalizacji deszczowej. Jest to pierwsza z inwestycji z zakresu budowy dróg. Już wkrótce ruszy remont dwóch dróg w Strzebiniu – ulica Lompy i Zielonej. Około połowy kwietnia zawarto umowę z wykonawcą – firmą PHU „Rad- Tom” Tomasza Jadach z Herb. Plac budowy został już przekazany, dlatego przebudowa rozpocznie się już wkrótce. Koszt całego remontu to ponad 260 tys. złotych. W ramach tej kwoty wykonana zostanie nawierzchnia asfaltowa wraz z podbudową, uzupełnienie kanalizacji deszczowej, wykonanie zjazdów z kruszywa łamanego oraz wyrównanie, uzupełnienie i uporządkowanie poboczy wraz z obsianiem trawników. Rozstrzygnęła się także kwestia remontu ul. Korczaka w Koszęcinie. Wykonawcą budowy będzie firma Edwarda Hucza z Boronowa, który w przetargu przedstawił najkorzystniejszą ofertę. Na ulicy Janusza Korczaka zdemontowane zostaną betonowe płyty, wykonana będzie nowa podbudowa z warstwą asfaltową, krawężnikami i kanalizacją deszczową, która obecnie praktycznie nie istnieje. Koszt budowy to ok. 270 tys. złotych. Wkrótce ogłoszone zostaną również przetargi na remont kolejnych dróg – ulicy w Rusinowicach, części ulicy Słonecznej w Koszęcinie oraz fragmentu ulicy I-Maja w Strzebiniu. (Red.)
2013-05-21 05:34:54

Pielgrzymka rolników do Sanktuarium w Lubecku

Rolnicy z terenu Gminy Koszęcin pielgrzymowali wspólnie ze swoimi rodzinami do Sanktuarium Matki Boskiej w Lubecka, aby uczcić wspomnienie św. Izydora Oracza – który jest patronem wszystkich pracujących na roli. Ta tradycja trwa już od XVII lat. W tym roku uroczysta msza święta rozpoczęła się 11 maja o godz. 10:00. W obchodach wzięli udział rolnicy, przedstawicielki z koszęcińskiego Koła Gospodyń Wiejskich, członkowie Śląskiej Izby Rolniczej Powiatu Lublinieckiego oraz samorządowcy m.in. wójt Grzegorz Ziaja oraz radny Stanisław Lerche. Pielgrzymkę rolników przygotował Zarząd i Rada Śląskiej Izby Rolniczej Powiatu Lublinieckiego. (MTL)
2013-05-21 05:28:39

Majówka na dwóch kółkach

W miniony weekend, Zarząd OSP w Strzebiniu zorganizował dla swoich juniorów, czyli członków Młodzieżowej Drużyny Pożarniczej, niecodzienne wydarzenie pod hasłem „Majówka na 2 kółkach”. Rowerowy rajd odbył się 1 maja, a w jego programie znalazło się wiele atrakcji. Tuż po 8:00, na placu przed strzebińska jednostką zaczęli zbierać się pierwsi uczestnicy. Nikt nie wystraszył się ani chłodu, ani pochmurnej aury, dlatego na wycieczkę ruszył cały komplet - 35 osób. Ze Strzebinia, przez Prądy i Koszęcin, grupa dotarła do lasu, na słynne Rand es-Vous i na uroczysko „Potempowe”. Rowerzyści zdążyli już nieco zgłodnieć, więc nadeszła pora na posiłek. Własnoręcznie upieczone kiełbaski w ognisku, zjedzone w lesie smakowały lepiej, niż najlepszy nawet domowy grill. Czesław Tyrol – Podleśniczy Nadleśnictwa Koszęcin i koszęciński radny przygotował wykład o okolicznych lasach i znajdującej się na tych terenach faunie i florze. Po prelekcji, posiłku i odpoczynku młodzi strażacy ruszyli w dalszą drogę - do Rusinowic. Tam, w Domu Spotkań Wiejskich, czekała kolejna niespodzianka – prelekcja dh Pawła Kandzi z Rusinowic nt. ratownictwa medycznego. „Dla mnie to właśnie był kulminacyjny moment całej wyprawy. Udzielanie pomocy medycznej to bardzo ważna część pracy strażaków, dlatego chyba każdy z nas wysłuchał jej z wielkim zainteresowaniem” - powiedział jeden z uczestników rajdu. Wkrótce nadeszła pora, by ruszać w powrotna drogę, tym bardziej, że do zrealizowania pozostało jeszcze kilka punktów programu. Na Piłce, grupa zatrzymała się kolejny raz, żeby wysłuchać pogadanki o zagrożeniach związanych z uzależnieniami od alkoholu i narkotyków, którą wygłosił Piotr Gorol - nauczyciel z ZS w Strzebiniu. Kolejnym i ostatnim przystankiem był Koszęcin. Na terenie GOSiR-u wójt Grzegorz Ziaja i prezes OSP w Strzebiniu – Piotr Plaza przywitali osobiście wszystkich zmęczonych, ale szczęśliwych uczestników rowerowej majówki. W Koszęcinie rozdano również nagrody: dla najmłodszego uczestnika – otrzymała ja 9-letnia Nikola Płonka, - za najciekawszą konstrukcję rowerową – w tej kategorii zwyciężyła Natalia Błochowiak. Ostatnia nagroda – za na najciekawszy ubiór - powędrowała w ręce Rafała Glanca. Po koszęcińskich atrakcjach grupa ruszyła już bezpośrednio do Strzebinia i tak zakończyła się cała wyprawa. Inicjatorami tego przedsięwzięcia byli przede wszystkim dh Alojzy Kapica oraz dh Adrian Pyrek – szef MDP w Strzebiniu. Oczywiście całość nie doszła by do skutku bez pomocy wielu osób. Szczególne podziękowania należą się opiekunom – dh Mirkowi Krukowi, dh Tomkowi Pyrkowi, Łukaszowi Hoffmannowi oraz nauczycielom - Beacie Skibickiej i Piotrowi Gorolowi z Zespołu Szkół w Strzebiniu. OSP w Strzebiniu dziękuje również prelegentom, którzy pomogli urozmaicić program majówki, Nadleśnictwu Koszęcin, za zgodę na przejazd przez las oraz Urzędowi Gminy w Koszęcinie - za sfinansowanie całego przedsięwzięcia. (MTL)
2013-05-17 05:56:16

Obwieszczenie

O B W I E S Z C Z E N I E WÓJTA GMINY KOSZĘCIN z dnia 30 kwietnia 2013 roku o wydaniu postanowienia stwierdzającego brak potrzeby przeprowadzenia oceny oddziaływania na środowisko dla przedsięwzięcia polegającego na : „Rozbudowie istniejącej stacji paliw płynnych o nową wysepkę z dwoma przeniesionymi dystrybutorami, zamontowaniu dystrybutora LPG ( wraz ze zbiornikiem LPG ) i budowę budynku do obsługi stacji z częścią handlową „ Informacja w BIP (kliknij...) ..
2013-05-15 12:23:35

Niezwykłe życie – wspaniały jubileusz

Każdy jubileusz pożycia małżeńskiego jest pięknym momentem, ale te staże 50- i 60-letnie chyba w każdym wzbudzają wielki podziw i szacunek. Czy można szczęśliwie przeżyć z jedną osobą aż tyle lat? Jak okazuje się - można - i to nawet więcej. Niewiele osób wie, że właśnie w Koszęcinie żyje para, która przed siedemdziesięcioma laty stanęła przed ołtarzem i wypowiedziała sakramentalne „tak”. 2 marca państwo Paulina i Konrad Pikosowie świętowali 70 rocznicę zawarcia związku małżeńskiego. Wójt Grzegorz Ziaja oraz Sekretarz Pelagia udali się w odwiedziny do dostojnych jubilatów, aby w imieniu całej społeczności złożyć najserdeczniejsze życzenia i gratulacje oraz kwiaty i prezent. Ponadto wójt przekazał na ręce wyjątkowej pary list gratulacyjny, który przesłał sam Wojewoda Śląski Zygmunt Łukaszczyk. Po życzeniach i oficjalnej części, już przy kawie i ciastku, nadszedł czas wspomnień i opowieści, których dostojni małżonkowie mają naprawdę wiele – pan Konrad ma 98 lat, a pani Paulina – 90. „Codziennie Bogu dziękujemy i nawzajem się podziwiamy, że udało nam się tyle razem przeżyć” - takimi słowami pani Pikos rozpoczęła swoje opowiadanie. Jej mąż siedział i przysłuchiwał się tym opowieściom. Czasem tylko coś wtrącił lub dopowiadał parę słów. Życie nie było łatwe, bo czasy w których przyszło żyć - bardzo smutne. Młodzi pobrali się w 1943 roku, kiedy wokół trwała II wojna światowa. Nie podejrzewali, że już parę miesięcy po ślubie czekała na nich pierwsza życiowa próba – pan Konrad został wcielony do wojska i w przeciągu zaledwie kilku godzin musiał stawić się do odjazdu. Po roku, w którym małżonkowie praktycznie nie mieli ze sobą kontaktu, nadeszła najgorsza wiadomość – Konrad Pikos zaginął i najprawdopodobniej zginął na froncie we Francji. Choć było to niewyobrażalnie trudne, pani Paulina nie dała wiary tej wiadomości i czekała, mając nadzieję, że jej mąż żyje i wróci. Przejęła wszystkie obowiązki i sama prowadziła ich zakład fryzjerskim, który wcześniej otwarli w Chorzowie. „Pamiętam jedną kontrolę. Zakład działał przecież na nazwisko mojego męża, który teoretycznie nie żył. Według prawa nie mogłam prowadzić działalności na zaginionego. Urzędnicy, chcieli go po prostu zamknąć, ale przecież było to moje całe życie i źródło utrzymania” - wspomina. Choć było mnóstwo przeciwności do pokonania, to ostatecznie udało się jej utrzymać zakład. W tym czasie pan Konrad został poważnie zraniony przez amerykańskie wojsko i trafił do ich niewoli. Paradoksalnie dzięki temu udało mu się przeżyć i uratować postrzeloną nogę. Przebywał we Francji, a później został zabrany statkiem Stanów, do Nowego Jorku. Po w sumie trzech latach tułaczki wrócił do domu, do Chorzowa, poturbowany i na ciele i na duchu. „To co wojna robi z człowiekiem, to w jaki sposób go niszczy wewnętrznie, jest ciężkie do wyobrażenia. Potrzeba było wiele cierpliwości i rozwagi, żeby prostować, łagodzić i naprawiać te wszystkie szkody”. Dodatkowo, nad młodym małżeństwem zbierały się kolejne ciemne chmury - groźba wysiedlenia. Ich własny zakład został przejęty przez spółdzielnię, po prostu z dnia na dzień przestali być właścicielami swojej własności, a do pracy zaczął przychodzić nowy „kierownik”. Na szczęście ciągle mogli tam pracować, aż do 1959 r., kiedy ostatecznie postanowili przenieść się do Koszęcina. Na działce u teściów wybudowali swój dom. Ich córka miała wtedy 13 lat. „Było mi bardzo ciężko zostawić Chorzów. To było moje miasto - duże i na ówczesne czasy bardzo bogate. Było to miejsce w którym spędziłam całe moje dzieciństwo i które po prostu kochałam. Mój mąż również czuł się tam jak u siebie. Niestety ze względu na kilka przyczyn musieliśmy się przenieść na wieś”. Także w Koszęcinie nie było łatwo. Państwo Pikosowie chcieli mieć tutaj swój własny zakład fryzjerski. Ówczesna władza bardzo niechętnie patrzyła jednak na takie przedsięwzięcia. Tysiące problemów, wielokrotne odmowy i rzucane kłody pod nogi... Jednakże dzięki kilku osobom o dobrym sercu, pani Paulinie udało się ostatecznie otworzyć swój własny zakład fryzjerski. I tak klucząc pośród tych bardzo smutnych, ale też niezwykłych historii i wspomnień, tak przepięknie opowiedzianych przez ich bohaterów, na powrót znaleźliśmy się przy stole w gościnnym pokoju. Na koniec jeszcze jedno pytanie, a właściwie prośba o zdradzenie ich sekretu na szczęśliwe małżeństwo, które przez większą część czasu trwało w bardzo ciężkich i smutnych czasach. Odpowiedź brzmi jednym głosem - zgoda i wzajemny szacunek oraz rozsądne podejście do pieniądza. „Choć pieniędzy nie mieliśmy nigdy za dużo, to wystarczało na życie. Dzisiaj możemy powiedzieć, że udało nam się osiągnąć wszystko to, o czym jako młodzi ludzie marzyliśmy. Codziennie potrzeba jednak dużo cierpliwości i wyrozumiałości dla siebie nawzajem.” Na początku tego roku państwo Pikosowie planowali, że jeśli dożyją kolejnej rocznicy, to chcieliby podziękować Bogu za ten niezwykły dar wspólnego życia. Ich życzeniem było, żeby msza odbyła się zupełnie anonimowo, bez nazwisk, dat i całego „szumu”, zwykle towarzyszącemu takim chwilom. Ks. Sławomir Madajewski, proboszcz Parafii NSPJ powiedział jednak, że na takie coś nie może się zgodzić. Jest to zbyt wyjątkowy jubileusz, który zdarza się bardzo rzadko, dlatego powinien być świętem dla całej wspólnoty. I w ten sposób uroczystą mszę świętą w intencji Jubilatów odprawił biskup Jan Kopiec, a ta wielka radość i wzruszenie udzieliła się całej koszęcińskiej społeczności. (MTL)
2013-05-15 12:08:33

Wiosna Kulturalna pełna sukcesów

Miejski Dom Kultury w Lublińcu już po raz XV zorganizował Lubliniecką Wiosnę Kulturalną. Impreza odbyła się w dniach 13-14 kwietnia. „Kulturalna Wiosna” jest przeglądem twórczości artystycznej dzieci, młodzieży i dorosłych oraz zespołów działających w ośrodkach kultury i placówkach oświatowych. Reprezentanci szkół i ośrodków kultury z terenu gminy nie tylko wzięli udział w konkursie, ale zdobyli wiele czołowych miejsc. Zuzanna Lerche oraz Wiktoria Hiszpańska - dwie reprezentantki Domu Kultury im. W. Roździeńskiego w Koszęcinie zdobyły wyróżnienia specjalne w kategorii przedszkolaków. Dziewczynki przygotowała Iwona Lachowska -Ujma. Poza tym trzy wychowanki z Przedszkola u cioci Mariolki - Olga Staszyńska, Karolina Gąsior oraz Natalia Lachowska również zdobyły wyróżnienia. Najmłodsze uczestniczki jak zwykle podbiły serca widzów i zostały nagrodzone gromkimi brawami, a siedzącym na widowni rodzicom i dziadkom rosły serca. W kategorii uczniów klas I-III również dwie dziewczynki, uczennice szkoły podstawowej w Koszęcinie zdobyły znakomite pozycje – Małgorzata Paruzel z piosenką „Zakazany owoc” zdobyła II miejsce, a Kinga Skura z utworem „Etiuda” znalazła się tuż za nią na III pozycji. W kolejnej kategorii wiekowej, uczniów klas IV-VI, czołowe miejsca również powędrowały do uczennic z Koszęcina – Anna Kupny śpiewając piosenkę pt. „Kto się na tangu dziś zna” okazał się najlepszą uczestniczka i zdobyła I miejsce. Jej szkolna koleżanka - Paulina Szendera – z „Piosenką drewnianych lalek” zdobyła natomiast II miejsce. Uczennice kształcą swoje wokalne umiejętności pod okiem nauczycielki muzyk - Iwony Lachowski-Ujmy. W kategorii uczniów gimnazjum wszystkie trzy miejsca powędrowały do reprezentantek gminy Koszęcin – I miejsce zdobyła Oliwia Tomys - reprezentująca Dom Kultury w Strzebiniu z piosenką „Małe tęsknoty”. Nina Małyska, uczennica koszęcińskiego Gimnazjum, zdobyła II miejsce z piosenką „Tango na głos, orkiestrę i jeszcze jeden głos”, a Karolina Klyta, również z DK w Strzebiniu, śpiewając przebój Mai Sikorowskiej - „Jakby z Luisem A”, zdobyła III miejsce. Wszyscy cieszymy się z tak znakomitych osiągnięć młodych wokalistek, serdecznie gratulujemy wykonawcom oraz ich nauczycielom i życzymy im wielu dalszych sukcesów. (MTL)

Losowa galeria zdjęciowa

Mapa strony