Urząd Gminy Koszęcin
A- A A+ kontrast normalny kontrast wysoki kontrast kontrast

Najnowsze wiadomości

2014-12-30 11:32:28

Koncertowali, kolędowali

Czas Świąt Bożego Narodzenia to wyjątkowy okres w wielu wymiarach. W sposób szczególny, w ten świąteczny nastrój wprowadzają nas kolędy, które towarzyszą nam od okresu przedświątecznych przygotowań, aż po karnawał. Słuchamy świątecznych nagrań i kolędujemy w gronie rodziny, czasem też nadarza nam się okazja do wysłuchania profesjonalnie wykonanych świątecznych pieśni na żywo. Taką okazję mieli mieszkańcy Strzebinia zebrani podczas pięknego koncertu kolęd w kościele parafialnym p.w. Krzyża Świętego, gdzie 28 grudnia, po wieczornej mszy świętej wystąpiły chóry Non Nomine i Hejnał oraz Orkiestra Dęta ze Strzebinia. Ponad godzinny koncert spotkał się z głębokim uznaniem sporej publiczności. „Przez okres zaborów i czasy wielkiej, politycznej czy to zarobkowej emigracji, śpiewanie kolęd jednoczyło naród. Był to czynnik spajający znacznie silniej niż literatura. Zabory były na rożnym poziomi intelektualnym, dostęp do prasy i książek był ograniczony, a śpiewu kolęd uczono się w kościołach. O swojej ojczyźnie przypominali sobie emigranci nucąc polskie pieśni bożonarodzeniowe. Dziś nie musimy traktować kolęd jako podkreślenia swojej polskości, choć na pewno warto śpiewać kolędy ze względu na podtrzymanie narodowej tradycji.” - mówiła organizator koncertu Renata Pyrek.
2014-12-23 15:55:40

Zapraszamy na marsz "Od stajenki do stajenki"

W sobotę – 27 grudnia – zapraszamy na II edycję, parafialnego kolędowania „Od stajenki do stajenki”. Organizatorami są mieszkańcy Łaz. Po Mszy Świętej wieczornej w kościele p.w. Krzyża Świętego w Strzebiniu odbędzie się zbiórka osób chętnych do udziału w marszu. Organizatorzy zachęcają do gromadzenia się z pochodniami, lampionami i innymi światełkami obok stajenki przed kościołem. Pochód wyruszy o godz. 18:00 zorganizowaną kolumną w kierunku stajenki przy kapliczce na Łazach. Marsz zabezpieczać będą członkowie Ochotniczej Straży Pożarnej w Strzebiniu. Wspólne kolędowanie w Łazach rozpocznie się o godz. 19:00. Na miejscu organizatorzy zapewniają: - wizytę Św. Mikołaja - gorący posiłek – gratisowo - „grzaniec łazowski” – dla dorosłych (w symbolicznej cenie 2 zł. za kubek) - grillowanie przy ognisku - gorącą herbatę - oprawę muzyczną Zapraszamy!
2014-12-23 13:28:48

Wesołych Świąt Bożego Narodzenia!

Wszystkim Mieszkańcom Gminy Koszęcin życzymy aby nadchodzące Święta Bożego Narodzenia, były wyjątkowym czasem, pełnym spokoju, radości i chwil spędzonych w gronie najbliższych osób. Życzymy także by Nowy Rok 2015 był dla Państwa pomyślny. Wójt Gminy Koszęcin Przewodniczący Rady oraz Grzegorz Ziaja Michał Anioł Radni Gminy Koszęcin
2014-12-23 13:06:22

Hol Domu Kultury otwarty

22 grudnia, po ponad 1,5 - miesięcznym remoncie, odbyło się oficjalne otwarcie holu Domu Kultury w Koszęcinie. Symbolicznego przecięcie wstęgi dokonał wójt Grzegorz Ziaja, dyrektor Domu Kultury Renata Pyrek, projektant holu Mariola Gryglewska oraz wykonawca Roman Klima. Jako jedni z pierwszych, nowy hol mogli zobaczyć zaproszeni goście, w tym radni Gminy. A rzeczywiście jest co podziwiać. Hol nie był remontowany od ponad pół wieku, a gości domu kultury na wejściu witał duch PRL\'u. Teraz dawny, ponury wystrój zastąpiło przejrzyste, nowoczesne wnętrze, utrzymane w odcieniach bieli i szarości, z efektownym oświetleniem. Autorką projektu holu jest pani Mariola Gryglewska z Częstochowy, wykonania remontu podjął się natomiast pan Roman Klima, właściciel firmy Klimex z Koszęcina. Zarówno projekt, jak i sam remont wykonano na najwyższym poziomie. Koszt remontu wyniósł 51,5 tys. zł. netto. Fundusze na modernizację holu pochodziły z odliczenia podatku VAT z inwestycji przeprowadzonej w Domu Kultury w 2010 roku – remoncie II piętra wraz z Obserwatorium Astronomicznym. Otwarcie holu wiąże się nie tylko z poprawą estetyki wnętrza Domu Kultury, ale jest także końcem problemów z wejściem do budynku. Na czas remontu petenci Domu Kultury, GOPSu i Biblioteki musieli przemieszczać się klatkami ewakuacyjnymi, niejednokrotnie mając problem z odnalezieniem drogi. Teraz witać ich będzie piękny hol.Dyrekcja Domu Kultury pragnie podziękować projektant holu Marioli Gryglewskiej oraz wykonawcy – panu Romanowi Klima za dobrą współpracę oraz solidne i fachowe wykonanie projektu i remontu. Symbolicznego przecięcia wstęgi dokonali (od lewej): wójt Grzegorz Ziaja, projektant Mariola Gryglewska, dyrektor DK Renata Pyrek i wykonawca Roman Klima Mariola Gryglewska i Roman Klima są odpowiedzialni za aktualny wygląd holu Domu Kultury.
2014-12-23 12:50:26

Stajenka w Bruśku

W sobotę 20 grudnia mieszkańcy Bruska i okolic, wzięli udział w uroczystym otwarciu stajenki. Uroczystość ta jest kultywowana w Bruśku już od dwunastu lat. Mieszkańcy zbierają się koło kościoła, aby w stajence złożyć małego Jezusa do żłobka. W uroczystości zwykle bierze udział grupa 30-40 osób. Uroczyste otwarcie stajenki co roku uwieńcza wspólne biesiadowanie na świeżym powietrzu. Także w tym roku zebranych częstowano gorącą kawą i herbatą oraz kiełbaskami z ogniska, tak by nikt nie zmarzł. Poza corocznym otwarciem stajenki, Brusiek posiada jeszcze jedną świąteczną tradycję, którą może się poszczycić – mianowicie pasterkę. Co roku, od dwudziestu lat, w noc wigilijną w kościele p.w. Św. Jana Chrzciciela zbierają się setki osób, a jak mówi proboszcz parafii – Krzysztof Sędlak, komunia jest rozdawana w liczbie bliskiej tysiąca, przez czterech kapłanów. Sam Brusiek liczy jedynie 84 mieszkańców, skąd więc taka liczba wiernych? Ludzie przyjeżdżają z okolicznych miejscowości i miast dla wyjątkowej atmosfery. Sam kościół posiada 160 miejsc, większość uczestników Mszy gromadzi się więc na zewnątrz. Pasterka rozpoczyna się tu o godz 22:00 i kończy ok. północy, półgodzinnym, wspólnym kolędowaniem. Z roku na rok w pasterce w Bruśku uczestniczy coraz więcej osób. - Jak przyszło mi prowadzić pierwszą pasterkę w tym kościele w 2011 roku, to ostrzegano mnie, że ludzi przyjeżdża bardzo dużo. Przyjąłem to jako dobry znak, ale kiedy wyszedłem na zewnątrz i zobaczyłem ten tłum, to dopiero wtedy zrobiło to na mnie wrażenie – wspomina ks. Sędłak.
2014-12-19 16:43:22

Nowe godziny urzędowania od 01.01.2015r.

Uwaga z dniem 1 stycznia 2015 roku, ulegają zmianie godziny pracy Urzędu Gminy w Koszęcinie. Godziny urzędowania: poniedziałek 730- 1530 wtorek 730- 1700 środa 730- 1530 czwartek 730- 1530 piątek 730- 1400 kasa urzędu gminy jest czynna codziennie od 7 do 15 z godzinną przerwą od 12 do 13 za wyjątkiem: wtorku piątku Kasa Urzędu Gminy jest czynna codziennie od 730 do 1500 z godzinną przerwą od 1200 do 1300 za wyjątkiem: wtorku 730- 1630 piątku 730- 1330
2014-12-19 14:21:11

Zapraszamy na koncerty Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy

W tym roku akcja Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy odbędzie się w Rusinowicach, Strzebiniu i Koszęcinie.
2014-12-18 10:25:04

50 lat w kabinie kinowej

Kino, niegdyś jeden z najpotężniejszych środków przekazu kultury popularnej, dziś przechodzi kryzys. Dotyczy on także koszęcińskiego kina „Panorama”, które w tym roku oficjalnie zawiesiło swoją działalność. O historii kina, chwilach jego wzlotów i upadków, najpopularniejszych filmach oraz roli kinooperatora i zadaniach z jakimi musi się zmierzać, opowiada nam pan Andrzej Beksa – kinooperator kina „Panorama” z 50 letnim stażem. Echo Gminy: W tym roku obchodził pan 50-lecie pracy w kinie „Panorama”. Jak zaczęła się pana przygoda z kinem? Andrzej Beksa: Moja przygoda z kinem „Panorama” zaczęła się dokładnie w 1964 roku. Byłem jeszcze bardzo młody i początkowo pełniłem rolę, tak zwanego, „chłopca na posyłki”. Dopiero 1 kwietna 1965 roku zostałem tam zatrudniony na ½ etatu. W tajniki pracy kinooperatora wprowadzał mnie pan Franciszek Polk, który w tamtym czasie był operatorem kina. Wtedy „Panorama” była jeszcze stosunkowo młodym kinem, bo powstała w roku 1960, dokładnie 19 lutego wyświetlono pierwszy film. W ciągu tych kilku lat kino bardzo się rozwinęło i potrzebne były kolejne ręce do pracy. W 1966 roku zostałem powołany do armii i przerwałem prace na dwa lata. Wróciłem w maju 68 roku i kontynuowałem pracę. W roku 1970, po trzymiesięcznym kursie we Wrocławiu zdobyłem uprawnienia II stopnia do samodzielnego wyświetlania filmów. Roku później zdałem egzamin w Łodzi, uprawniający mnie do obsługi wszelkich projektorów. E.G.: Co skłoniło pana do podjęcia pracy kinooperatora? Czy zawsze chciał pan nim zostać? A.B.: Właściwie nie, trafiłem do „Panoramy” trochę z przypadku. W tamtym czasie bardzo interesowałem się fotografią i samym kręceniem, obróbką i montażem filmów. Marzyłem, żeby dostać się do szkoły filmowej w Markach za Warszawą, niestety ilość miejsc była bardzo ograniczona. Tym sposobem w 1964 roku trafiłem do kina, ucząc się w praktyce zawodu kinooperatora. E.G.: W pewnym sensie, od zawsze pasjonował się pan techniczną stroną kina i samych filmów. A.B.: Tak. Na kursach uczyłem się techniki kręcenia, montażu i obróbki filmów. Praktykowałem także w kole fotograficznym, działającym w tamtym czasie przy Domu Kultury w Koszęcinie. W jednym z pomieszczeń dzisiejszej Gminnej Biblioteki Publicznej znajdowała się ciemnia, gdzie sam wywoływałem i obrabiałem filmy. Wraz z członkami koła organizowaliśmy rożnego rodzaju konkursy. Wtedy fotografia i kino cieszyły się bardzo dużym zainteresowaniem. Ja sam, jako początkujący kinooperator, mogłem nabyć trochę praktyki. Kiedyś techniki obróbki kopii filmowej były o wiele bardziej wymagające niż dziś. E.G.: Wynika z tego, że dawniej kinooperatorzy musieli mieć kwalifikacje montażysty. A.B.: Trochę było trzeba się interesować fotografią, to jej znajomość jest punktem wyjściowym do pracy przy filmie. Każdy kinooperator musiał dokładnie wiedzieć z czego film się składa, z jakiego materiału jest wykonany i jak go dobrze zmontować, tak, żeby kopia nie przerwała się w trakcie emisji. Kopie filmowe były dostarczane do kin na kilku taśmach. Kinooperator musiał rolki odpowiednio posegregować i zmontować w całość. Dopiero wtedy kopia była gotowa do emisji. Wczesne taśmy filmowe wykonywano z nitrocelulozy, która była łatwopalna i podatna na uszkodzenia. Taką kopię sklejało się na zakładkę, kosztem poszczególnych klatek. Przejścia były widoczne dla widza, a od techniki sklejenia zależało jak bardzo. Później udoskonalono materiał i kopie sklejaliśmy na styku klatek. Zresztą działa to tak do tej pory. Kiedyś nie było dostępnej literatury fachowej, wszystkiego musieliśmy się uczyć w praktyce. Wystarczy spojrzeć na wczesne kolorowe kopie filmowe. Żeby uzyskać odpowiednie kolory, taśmę filmową pokrywano trzema różnymi emulsjami, wystarczył drobny błąd w proporcji i kolory na filmie nie odzwierciedlały rzeczywistości. E.G.: Praca kinooperator wymaga znajomości techniki i umiejętności radzenia sobie z nią. Z czym w codziennej pracy zmierza się kinooperator? A.B.: Trzeba znać specyfikę kopii filmowej i całego zaplecza kinowego od elektryki począwszy na akustyce kończąc. Z wszelkimi awariami i zmianami technicznymi kinooperator musi sobie radzić sam. Przykładowo nie było możliwość zakupu rolek na zmontowane filmy, musiałem je zrobić sam, tak żeby pasowały na projektor i jednocześnie nie uszkadzały kopii filmowej. Praca kinooperatora wymaga ciągłej nauki i szukania nowych rozwiązań dla coraz lepszej jakości odtwarzania filmu. Od początku istnienia kina „Panorama”, dwukrotnie zmienialiśmy akustykę. Po raz pierwszy na początku lat 80. To i poprzednie nagłośnienie było w technologii dźwięku mono. W tych latach tylko duże kina jak Kino Katowice czy wrocławski Gigant decydowały się na stereo, ale nie wypadało to zbyt dobrze. Dźwięk na taśmach filmowych nagrywany był najpierw w technologii magnetycznej, niedostosowanej do odtwarzania dźwięku w stereo. Później zapis ścieżki dźwiękowej był optyczny , a jeszcze później gęstościowy, co pozwalało na lepszą jakość odtwarzania. Kilka lat temu nasze kino doczekało się nowego sprzętu nagłośnieniowego Dolby Surround, i jakość dźwięku bardzo się poprawiła. Nagłośnienie to jest przystosowane do odtwarzania dźwięku z dzisiejszych, cyfrowych kopii filmów. Od momentu powstania kina tylko raz zmienialiśmy projektory, dokładnie 14 grudnia 1981 roku – dzień po wprowadzeniu Stanu Wojennego. Nowe projektory, były tzw. „półautomatami” – wtedy był to „ostatni krzyk mody” . Ten sprzęt do odtwarzania filmów służy nam bezawaryjnie aż do dziś. E.G.: Pamięta pan czasy, kiedy ogólnie kina cieszyły się bardzo dużą popularnością. Jak to było w „Panoramie”? A.B.: W najlepszym okresie dla kina, wyświetlaliśmy filmy przez 5 dni w tygodniu, nie licząc niedzielnych poranków z bajkami dla dzieci. Zawsze sala była pełna. W poniedziałki i wtorki wyświetlaliśmy mniej popularne filmy, natomiast od czwartku do soboty największe nowości. Zainteresowanie kinem było tak duże, że w latach 80. „Panorama” otworzyła aż dwie filie – kino „Czajka” w Strzebiniu i kino w Rusinowicach. Organizowaliśmy też seanse tematyczne, na przykład Dni Kina Polskiego i Radzieckiego. Pomysłów na wyświetlane filmy nie brakowało, podobnie jak zainteresowania widzów. Swego czasu „Panorama” była jednym z najprężniej rozwijających się kin w województwie katowickim. E.G.: Jakie filmy cieszyły się w „Panoramie” największą popularnością? A.B.: Wszystko zależało od aktualnej mody. Na początku ludzie chętnie przychodzili na westerny, później wyparły je filmy spod znaku płaszcza i spady, aż w końcu przyszedł czas na amerykańskie kino walki. E.G.: Czyżby mieszkańcy Koszęcina najbardziej lubili kino akcji? A.B.: Niekoniecznie. Wyświetlaliśmy też inne gatunki i wszystkie znajdywały swoich amatorów. Te były po prostu najpopularniejsze. Bardzo dużym zainteresowaniem cieszyło się polskie kino historyczne. „Krzyżacy” byli chyba najczęściej wyświetlanym filmem w naszym kinie. E.G.: Kiedy kino „Panorama” zaczęło przeżywać kryzys? A.B.: Aktualnie kondycja kin w ogóle nie jest dobra. Kryzys nie dotyczy tylko „Panoramy”, ale też nie jest niczym dziwnym. Kryzysy zdarzały się już wcześniej, najpierw z wprowadzeniem kaset VHS a później filmów na DVD. Zawsze jednak widzowie wracali do kin. „Panorama” największy spadek zainteresowania przeżyła wraz z wprowadzeniem wielkich Multikin. Odbiło się to na wszystkich małych kinach. Teraz Multikina przezywają kryzys w związany z Internetem, natomiast rośnie zainteresowanie kinami studyjnymi. E.G.: Jak widzi pan przyszłość „Panoramy”? A.B.: Myślę, że przy wsparciu obecnej władzy kino znowu może ruszyć. W tej chwili coraz trudniej dostać kopie analogowe nowych filmów, dlatego konieczny będzie zakup odtwarzacza cyfrowego. Jest to drogi sprzęt, ale dosyć szybko tanieje. Po zakupie moglibyśmy odtwarzać kopie zarówno cyfrowe, jak i filmy z taśm wykorzystując stare projektory. Można by emitować nowości i filmy starsze, do których coraz chętniej się wraca. Kina studyjne zaczęły wracać do łask, i może to być dla nas szansa. „Panorama” to kino z długą tradycją i nie można go zaprzepaścić. E.G.: Dziękuję za rozmowę. Rozmawiała: Karolina Imiolska Pan Andrzej Beksa jest związany z kinem \"Panorama\" już od 50 lat. Pracę kinooperatora łączy z pasją filmową i fotograficzną. Pan Andrzej jest także zapalonym modelarzem, w swojej kolekcji posiada setki sklejonych modeli. Kolekcjonuje też stare radia (najstarsze z czasów przedwojennych). Za swoją działalność był wielokrotnie odznaczany.
2014-12-17 07:02:50

Ogłoszenie Starosty Lublinieckiego

W sprawie zatwierdzenia projektu operatu opisowo-kartograficznego ewidencji gruntów i budynków w obrębie Koszęcin w gminie Koszęcin. Informacja (kliknij...) ..
2014-12-17 06:53:28

Informacja o dniu wolnym od pracy w Urzędzie Gminy Koszęcin

Zgodnie z Zarządzeniem Nr 59/2014 Wójta Gminy Koszęcin z dnia 17-04-2014 r. w sprawie dodatkowych dni wolnych od pracy w roku 2014 informujemy, iż dzień 24 grudnia 2014 roku (WIGILIA) jest dniem wolnym od pracy - w zamian za święto przypadające w sobotę 1 listopada 2014 r. (Wszystkich Świętych). Wójt Gminy Koszęcin (-) Grzegorz Ziaja ..

Losowa galeria zdjęciowa

Mapa strony